na słodko

środa, 04 marca 2015

Delikatny i rozpływający się w ustach. Przypominający lody czekoladowe, bo przed podaniem przetrzymywany przez 2h w lodówce. I bardzo łatwy w wykonaniu! Doskonały deser do kolacji, gdy chcemy przekonać gości, że jesteśmy świetnymi kucharkami (lub kucharzami).

Aktualnie studiuję we Francji i na szczęście wśród moich zajęć znalazło się "French family cooking". Więc większość czasu spędzam w kuchni przygotowując pyszne dania na spokojnie, bez pośpiechu. To cudowne, że Francuzi mają zwyczaj celebrowania gotowania i jedzenia. Niestety w dzisiejszych czasach zapominamy o ucztowaniu i docenianiu posiłku, jemy jak najwięcej i jak najszybciej, bo przecież mamy tyle zajęć i obowiązków na głowie. Ale dzisiejszy przepis musi być wykonany na spokojnie, w miłej atmosferze, a każdy kęs celebrowany jakby to był nasz ostatni posiłek ;) bo przy tym deserze nie ma się co spieszyć, chyba że martwimy się, że ktoś nam zaraz sprzątnie resztę sprzed nosa...

Niestety nasze desery nie były serwowane w kokilkach tylko nakładane łyżką, więc na zdjęciu zobaczylibyście tylko brązową paćkę. Dlatego posłużę się zdjęciem znalezionym w internecie:



źródło: http://www.dongusto.at/schnelle-rezepte-mousse-au-chocolat/

na ok 4 porcje potrzebujemy:

50 ml mleka

pół laski wanilii (ew. można użyć aromatu lub cukru waniliowego, ale wiadomo że naturalna wanilia lepsza)

3 jajka

100g ciemnej, deserowej lub mlecznej czekolady (lub mixu jak wolimy)

10 g cukru

 

Wykonanie:

Najpierw oddzielamy białka od żółtek

Teraz z laski wanilii wydobywamy ziarenka- przecinamy laskę wzdłuż, rozchylamy oba powstałe "płatki" i tępą stroną noża przesuwamy ziarenka wzdłuż laski

Ziarenka mieszamy z mlekiem i lekko podgrzewamy

Do żółtek dodajemy cukier i odstawiamy na bok, bo w tym czasie:

W kąpieli wodnej roztapiamy pokrojoną na średniej wielkości kawałki czekoladę

Gdy się roztopi- w kąpieli wodnej umieszczamy żółtka z cukrem, energicznie ubijamy

Teraz mieszamy czekoladę z żółtkami i mlekiem

Ubijamy pianę z białek- trzepaczką (tak jak my na zajęciach) lub w mikserze na sztywną pianę

Delikatnie, szpatułką, wprowadzamy białko do masy czekoladowej

Mus przekładamy do kokilek i zostawiamy na 2 godziny w lodówce (przykryte folią). Ewentualnie można też zostawić taką masę w misce, a tuż przed podaniem nakładać na talerze łyżką

Tuż przed podaniem można przyozdobić owocami (naturalnymi lub suszonymi) lub na wszelkie inne sposoby :)

Bon appetit!

Tagi: czekolada
15:42, dietoholic , na słodko
Link Komentarze (10) »
sobota, 30 czerwca 2012

Spóźniony dzień Ojca. To wstyd, że córka zajęta sesją nie dała rady uczcić tego święta o czasie. Ale nadrabiam zaległości- ojcowie mają to szczęście, że ich święto wypada w najlepszym miesiącu sezonu- można zaszaleć truskawkowo, czereśniowo, rabarbarowo, malinowo, brzoskwiniowo (są coraz lepsze, ale z zachwalaniem brzoskwiń, nektarynek i moreli jeszcze trochę poczekam) lub na słono- mam przecież końcówkę szparagów, początek fasolki, a do tego piękne kalafiory czy brokuły. Ja wybrałam opcję na słodko. Z truskawką.

Do upieczenia takiego ciasta potrzebujemy:

4 jajka

100 g cukru trzcinowego

esencję waniliową lub trochę cukru waniliowego (jeżeli korzystacie, tak jak ja, z drugiej opcji- odmierzcie cukru tyle, żeby łącznie wyszło 100g- ja dałam opakowanie cukru waniliowego)

90 g mąki (ja dałam żytnią)

2 łyżki otrąb

szczypta soli

500 g truskawek

Truskawki odszypułkowujemy i dzielimy na mniejsze cząstki

Oddzielamy białka od żółtek- żółtka dodajemy do cukru i ucieramy (jeżeli korzystamy z opcji "esencja waniliowa", to właśnie teraz ją dodajemy), a białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę

Delikatnie mieszamy obie masy- pianę dodajemy stopniowo, delikatnie łącząc ją z żółtkiem

Powinna wyjść puszysta masa. Do tej masy dodajemy przesianą mąkę (bardzo ważne zwłaszcza, gdy używamy mąk pełnoziarnistych), otręby i połowę truskawek

Wlewamy masę do tortownicy

Na wierzchu układamy resztę truskawek (nie trzeba się bawić w wielkie układanie- truskawki i tak zanurzą się w cieście)

Pieczemy do zarumienienia (ok. 30-40 minut) w 180 st C

Smacznego!

przepis znalazłam tutaj- polecam bloga autorki!



Tagi: truskawka
10:22, dietoholic , na słodko
Link Komentarze (2) »
sobota, 04 lutego 2012

Kolejna zdrowa przekąska. Tym razem jabłko w roli głównej, oczywiście można wykorzystać inne owoce. W wersji zimowej- na ciepło, w wersji letniej- omijamy etap podgrzewania wszystkiego

łyżka rodzynek

trochę musli lub płatków owsianych

trochę nasion

łyżeczka sezamu

trochę orzechów

pół jabłka

jogurt naturalny (ilość- na oko)

łyżeczka miodu

 

musli, sezam, nasiona prażymy na suchej patelni teflonowej

jabłko ścieramy na tarce o dużych oczkach, dodajemy jogurt, nasiona, musli, sezam, rodzynki i miód

w wersji na ciepło- wszystko podgrzewamy

i mamy pyszności. Idealne na "małego głoda" albo na nagłą potrzebę zjedzenia czegoś owsiano-słodkiego.

Smacznego!

wtorek, 31 stycznia 2012

Każdy z nas miewa czasami chęć na coś słodkiego. Organizm potrzebuje cukru w TEJ CHWILI ;) Ale będąc na diecie lub generalnie dbając o zdrowie, nie chcemy sobie pozwolić na chwilę słabości i sięgnąć po czekoladę. A potem ta czekolada chodzi za nami nie dając spokoju i w końcu zjadamy całą tabliczkę na raz. No, może przesadzam, ale jest to scenariusz który zrealizował się zarówno w moim życiu, jak i życiu wielu moich znajomych. Łatwym rozwiązaniem są zdrowe słodkie przekąski, jak np. batonik musli. Te kupne zawierają w sobie wiele utrwalaczy, polepszaczy czy innych słodzików. Ja wolę zjeść takie same, ale domowe, własnej roboty. Na dodatek lepsze!

Takie batoniki są tez idealne dla sportowców- jest to świetne "danie", które możemy zjeść tuż przed treningiem zapewniając organizmowi energię. Można zjeść tez taki batonik podczas ćwiczeń, dzięki czemu zmniejszymy zmęczenie, a nasz organizm będzie lepiej pracował.

Na ok. 10 sztuk potrzebujemy:

3 łyżki miodu

2 szklanki płatków owsianych

1/4 szklanki rodzynek

1/4 szklanki suszonej żurawiny

1/3 szklanki sezamu

1/2 szklanki nasion słonecznika

1/2 szklanki pestek dyni

1 łyżka oliwy

 

Płatki, sezam i nasiona prażymy na suchej patelni teflonowej (najlepiej robić to na raty- wtedy wszystkie składniki będą ładnie przyrumienione).

W garnuszku rozgrzać miód z oliwą

Wszystko wymieszać (razem z suszonymi owocami) i przełożyć na blachę tworząc warstwę o grubości ok. 2 cm

Porcjować jeszcze ciepłe- gdy ostygnie może być trudno podzielić masę na prostokąty

Zostawić do ostygnięcia (nie podjadać! ;) ) najlepiej na całą noc


przepis prosto z kuchennego stołu

piątek, 26 sierpnia 2011

Może nie jest to najlepszy początek bloga o zdrowej kuchni, ale co tam

Każda z nas, czy to będąc na diecie czy też nie, ma poczucie, że w tej chwili MUSI zjeść coś pysznego (niestety, nie zawsze niskokalorycznego). Często też mamy ochotę na jedną jedyną potrawę lub produkt i czujemy się źle do momentu, aż nie będziemy miały jej w ustach. Ja miałam tak dzisiaj z budyniem. Cudownym, gęstym, waniliowym, pysznym! Oczywiście mogłam pójść do sklepu, kupić dr. Oetkera i mieć budyń w 2 minuty, lecz problem polega na tym, że nie toleruję produktów w proszku czy innych „szalenie zdrowych” zupek w 5 minut.

Oto przepis na pyszny budyń domowej roboty.

 

Na 1 porcję:

1 szklanka mleka

2 łyżki mąki ziemniaczanej

2 łyżki cukru (ja użyłam waniliowego)

 

Pół szklanki mleka zagotowujemy, resztę mieszamy w miseczce z cukrem i mąką. Gdy mleko zagotuje się- dolewamy porcję z miseczki. Gotujemy jeszcze przez chwilę (cały czas mieszając) aż do uzyskania budyniowej konsystencji. Polecam dodanie owoców- dziś na śniadanie miałam budyń z nektarynkami (przepyszne!) lub cynamonu i innych dodatków, na które właśnie macie ochotę.

Cudowne letnie śniadanie

Smacznego



Tagi: owoce
21:03, dietoholic , na słodko
Link Dodaj komentarz »
Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
JemyZdrowo.pl