śniadaniowo

środa, 06 stycznia 2016

_IGP7425

Z szakszuką po raz pierwszy spotkałam się w opisywanym przez mnie wcześniej Mezze, które pomimo otwarcia wielu innych konkurencyjnych hummus barów w Warszawie, nadal zostaje moim ulubionym. Na początku nie byłam do tego dania przekonana. Zniechęcało mnie jajko, bo w końcu nie dość że takie pospolite (w porównaniu do falefeli) to jeszcze takie tłuste... (jakby hummus kaloryczny nie był, ale logiki mojego myślenia nie musimy dzisiaj komentować). Z resztą o plusach i minusach jajka oraz naukowych podwalin cholesterofobii też już kiedyś pisałam.

Ale wracając do szakszuki- jest to tradycyjne tunezyjskie danie, serwowane zazwyczaj z mięsem. Dużą ilością mięsa. Ale znając dzisiejszą wegetariańską modę, można się było spodziewać, że zaraz ktoś stworzy wersję bez padliny i założyłabym się o grube pieniądze, że pierwsza nie jestem. Ważne jest jedno- jajko. Bez tego (i bez pomidorów) szakszuka nie powstanie. Oto wyzwanie dla amatorów diety bezjajecznej i wegan!

Ze względu na obecność jajka jest to danie dosyć sycące, idealne na śniadanie, obiad i kolację, a również danie przedtreningowe. Szybkie, smaczne i sycące- to 3 S charakterystyczne dla Szakszuki (łącznie 4 S, czy to przeznaczenie?). Zaraz zobaczycie sami!

Ja do tego dania użyłam specjalnego żeliwnego naczynia, ale wydaje mi się, że w każdym teflonowym rondelku też powinno wyjść (choć może nie będzie tak ciekawie wyglądało po przełożeniu na talerz). 

 

Na jedną porcję potrzebujemy:

1 jajko

2 łyżki fasoli

ok. 4 łyżek przecieru pomidorowego

1 cebulę

1 marchewkę

przyprawy jakie tylko chcemy

 

Najpierw podsmażamy cebulę.

Dodajemy do niej startą marchewkę.

Czekamy, aż warzywa trochę się podgotują i dodajemy przecier pomidorowy i fasolę.

Na koniec wbijamy jajko i zostawiamy na małym ogniu czekając, aż białko się zetnie. Możemy w tym czasie delikatnie danie wymieszać, jednak uważając, żeby nie uszkodzić żółtka.

Podajemy w czystej postaci lub z kromką chleba.

Smacznego!

 


 
wtorek, 07 lipca 2015

Koleżanka poleciła mi kiedyś smoothis ze szpinakiem i bananem. Ostatnio piłam też gdzieś na mieście koktajl bazujący na jarmużu, również z bananem. Dlatego też coraz mniej lękliwie podchodziłam do tego połączenia w mojej kuchni. A traf chciał, że mając straszną ochotę na jaglankę jedynymi produktami w mojej lodówce był świeży szpinak, banan i kalarepa. I tak powstał ten przepis :)

Nieufni pewnie zdecydują się na inną odsłonę kaszy jaglanej. A odważni będą mieli super śniadanie lub super-jakikolwiek-posiłek! Do której grupy TY należysz?

Banan będzie lekko osładzał smak szpinaku i pięknie komponował się z kaszą jaglaną. Jeżeli nadal mi nie ufasz- możesz spróbować ten przepis w "wersji light": bez kalarepy, ale z większą ilością szpinaku.

_IGP7387_2

Czego potrzebujesz?

30g kaszy jaglanej

1/2 kalarepy

1/2 banana

2,5 garści szpinaku

szczyptę kurkumy

odrobiny mleka

 

Kaszę przepłukujemy gorącą wodą, następnie gotujemy w miksie pół na pół wody i mleka

Dodajemy kurkumę i czekamy, aż kasza trochę zmięknie

Pod koniec gotowania dodajemy pokrojoną w kostkę kalarepę, po kilku minutach również szpinak i banana

Doprawiamy do smaku i czekamy aż kasza wsiąknie w ewentualne resztki wody i mleka

W aktualnej sytuacji pogodowej czekamy aż danie lekko przestygnie i wcinamy ze smakiem :)

Smacznego!

_IGP7377_2

Zainspiruj się kaszą! III edycja

środa, 26 listopada 2014

Uwielbiam chleb. Zwłaszcza ten całoziarnisty, z mnóstwem korzystnych dla zdrowia dodatków, takich jak orzechy, siemię lniane czy pestki nasion (ale uwaga, z tym też nie można zbytnio przesadzać!). Moja mama zawsze biła po łapach każdego, kto zamiast chleba wyjadał pestki, które znajdowały się na chlebie w formie posypki. I wcale jej się nie dziwię- im więcej my wyjedliśmy, tym mniej dobrego ona mogła zjeść.

Ale jest jeden problem z chlebem- z czym go jeść? Bez dodatków? Bardzo chętnie, zwłaszcza gdy chleb zawiera sporo zdrowych dodatków, niedawno wyszedł z piekarnika, jest jeszcze ciepły i aromatyczny, a jego zapach unosi się po całym mieszkaniu. A z czym jeszcze? Wędliny i przetwory mięsne odpadają ze względu na dietę wegetariańską. Sery podpuszczkowe i topione? Może smaczne, ale pełne nasyconych kwasów tłuszczowych, których wysokie spożycie nie jest korzystne. Ja postawiłam na coś innego. Na hummus i inne pasty. Na przykład pasty warzywne. Takie jak ta.

 

Czego potrzebujemy?

Pół awokado

2-3 marchewki

1-2 cebule

Przyprawy do smaku- sól, pierz, trochę kurkumy, odrobina miodu

 

Przygotowanie jest banalnie łatwe:

Cebulę podsmażamy na lekkozłocisty kolor

Marchewki gotujemy w lekko osolonej wodzie

Po lekkim ochłodzeniu wszystkie produkty umieszczamy w blenderze i miksujemy na pastę

Doprawiamy do smaku i wcinamy

Pasta ta może posłużyć również jako farsz do naleśników czy dodatek do sosu do spaghetti/kaszy/czego tam chcecie :)

Smacznego!

niedziela, 22 września 2013

Uwielbiam muslie. Ale nie takie przesłodzone gotowce, jakie można znaleźć na rynku. I nie z płatków kukurydzianych lub innych lionów czy chocapiców. Kocham za to muslie domowej roboty, z płatkami owsianymi i otrębowymi. Co prawda tak zrobione płatki są bardzo dobrym źródłem żelaza i witamin z grupy B (idealne dla wegetarian), to przynajmniej w moim wypadku, nieźle wciągają i w pewnym momencie muszę je zagrzebać na samo dno szafki, żeby nie zjeść wszystkiego przy jednym posiedzeniu :)

Na muslie potrzebujemy: 

płatki otrębowe (ja zawsze kupuję Bran flakes firmy Sante)

płatki owsiane górskie

płatki ryżowe

pestki słonecznika

sezam

siemię lniane

rodzynki

przyprawę do piernika 

(proporcje składników zależą od wielkości porcji, jaką chcemy zrobić. Ja przeważnie robię w ilości hurtowej, na całe opakowanie płatków otrębowych daję 1/2 do 3/4 opakowania płatków owsianych, pół opakowania rodzynek, a resztę "na oko", czy też "ile mi się sypnie")

Wszystkie składniki oprócz płatków otrębowych, rodzynek i przyprawy wykładamy na dużą blachę i wkładamy do rozgrzanego piekarnika

Pieczemy ok. 7 minut, co jakiś czas mieszając (pilnujemy żeby się nie przypaliły, jeżeli Wam się zarumienią wcześniej lub później- zmodyfikujcie czas pieczenia)

Jeżeli macie mały piekarnik, a dużo płatków- zróbcie to w dwóch, cieniej rozłożonych na blasze, partiach

Po wyjęciu z piekarnika mieszamy naszą uprażoną mieszankę z płatkami otrębowymi, rodzynkami i przyprawą do piernika

Prawda, że cudnie pachnie? A jak smakuje!

A tak przyrządzone płatki polecam podać z mlekiem bananowym. Do jego przygotowania potrzebujemy:

zwyczajową porcję mleka

pół banana

ćwierć łyżeczki cynamonu

 

Mleko lekko podgrzewany, tak żeby nie doprowadzić do wrzenia. Ja najbardziej lubię lekko ciepłe, ale nie gorące

W blenderze miksujemy mleko z bananem i cynamonem

Takim mlekiem zalewamy porcję muslie

Smacznego!

piątek, 31 maja 2013

Moja pierwsza "przygoda" z kaszą jaglaną. W wersji śniadaniowej. Wyszło pysznie!

Kasza jaglana jest utworzona z prosa, dzięki czemu może być spożywana przez osoby nietolerujące glutenu. Ma bardzo dobry skład pod względem zawartości składników mineralnych, jest bogatym źródłem witamin z grupy B i zawiera aż 10% białka. Dodatkowo zawarta w niej krzemionka wspomaga walkę ze złym stanem skóry, włosów i paznokci. Jednym słowem- samo zdrowie. I to od rana!

Na taką śniadaniową bombę witaminową potrzebujemy:

ok. 30 g kaszy jaglanej

pół jabłka

trochę winogron

bakalie- u mnie mieszanka studencka

trochę miodu

 

Kaszę gotujemy jak kaszę gryczaną, na wodzie (używamy małej ilości, żeby kasza wchłonęła wodę, ale nie trzeba było jej odcedzać)

Pod koniec gotowania dodajemy trochę miodu

Podajemy z ulubionymi owocami i bakaliami

Prosto, szybko i przyjemnie. Voila!

Smacznego!



wtorek, 21 maja 2013

Pożywne śniadanie. Pyszne i pełne witamin. Dobre na śniadanie potreningowe (zawiera węglowodany złożone i proste, dlatego są idealne na 20 minut po długotrwałym treningu wysiłkowym po to, żebyście po ćwiczeniach nie wykorzystywać białka z mięśni do zaspokojenia potrzeb energetycznych).

Ostatnio zaczęłam biegać. Polecam wszystkim. Dzięki wyzwalaniu endorfin czuję się dobre i od razu polepsza się humor. A dodatkowo buduję mięśnie, dotleniam swój organizm i motywuję układ krwionośny do lepszego funkcjonowania. Prawie jak wspinaczka. PRAWIE.

Obojętnie co trenujesz, tak samo jak regularność ćwiczeń ważna jest twoja dieta. Jeżeli nie uzupełnisz spalonych węglowodanów po treningu- twój organizm będzie czerpał energię z białek mięśni, czego chcemy uniknąć. nie po to przecież ćwiczymy, żeby tracić masę mięśniową!

Przy krótkotrwałym i bardzo intensywnym wysiłku (czyli do 20 minut) należy uzupełnić spalone kalorie węglowodanami (najlepiej prostymi) do 20 minut po wysiłku. Po tym czasie każda zjedzona porcja węglowodanów będzie znowu odkładała się w postaci tkanki tłuszczowej

Przy długotrwałym wysiłku spalone kalorie uzupełnia się też zaraz po wysiłku, ale posiłek powinien zawierać mieszankę węglowodanów prostych i złożonych.

Ale uwaga! Posiłek zjedzony "tuż po" nie powinien być obfity. To, że przez godzinę jeździliście na rowerze wcale nie oznacza, że musicie nadrobić spalone kalorie porcją lodów czy pizzy. Posiłek zaraz po treningu powinien dostarczać ok. 150 kalorii.

Po każdym wysiłku należy uzupełnić białko, ale ten składnik powinno się zjeść trochę później- do 2 godzin po treningu

A co przed wysiłkiem? Na 2 godziny przed treningiem należy zjeść posiłek pożywny, zdrowy, zawierający białko i węglowodany. Jeżeli zgłodniejesz tuż przed ćwiczeniami, najlepiej zjeść małą porcję węglowodanów. Tuż przed posiłkiem nie należy jeść białka.

A co z ćwiczeniem na czczo? Jeszcze niedawno słychać było same negatywne opinie na ten temat. Przy średnio długich i krótkich treningach o umiarkowanej intensywności nie jest to szkodliwe (co nie oznacza, że musisz się męczyć jeżeli w brzuchu ci burczy co 2 minuty). Wszystko zależy od tego, jak twój organizm znosi taki wysiłek na czczo- niektórzy nie mają z tym problemów, a inni czują się przy tym bardzo niekomfortowo.

Zaleta ćwiczenia na czczo jest taka, że wtedy właśnie intensywniej spalasz tkankę tłuszczową, bo twój organizm ma mniejsze zapasy węglowodanowe, dlatego po spalaniu pozostałych węglowodanów- w celu nabycia energii sięga po tłuszcz.

A teraz- wracając do tematu- owsiana manna!

20g płatków owsianych

łyżka kaszy manny

trochę miodu

owoce do wyboru (u mnie banan i kiwi)

orzechy lub inne nasiona

trochę rodzynek

ew. imbir i przyprawa do piernika lub cynamon

 

Do wrzącej wody (ok. 1/2 szklanki) wrzucam płatki i gotuję je na wolnym ogniu

Po kilku minutach, gdy płatki trochę zmiękną, mieszam 1/4 szklanki wody z łyżką kaszy i dorzucam do płatków

Teraz dorzucam trochę startego imbiru i/ lub przypraw

Owsiano-mannę mieszam co chwilę, w przerwach krojąc owoce na cząstki

Gdy śniadanie osiągnie swoją konsystencję- dorzucam owoce i wcinam!

Smacznego!



 

czwartek, 14 lutego 2013

Dzisiaj wszyscy się rozpisują o miłości, a na blogach możemy z łatwością znaleźć przepisy na walentynkowe słodkości w kształcie serca dla swojej drugiej połówki. A ja, w zamian za to, chciałabym Wam przedstawić moją miłość- miłość do marchewki!

Jak dla mnie- idealne śniadanie. Koktajl szybko zapełnia żołądek, a do tego jedna z moich ulubionych surówek- posiłek pierwsza klasa!

Trzeba jednak pamiętać, że jest to bardzo lekkie śniadanie- w takim wypadku należy zjeść porządniejsze drugie śniadanie

Na surówkę potrzebujemy:

trochę kapusty pekińskiej

1 średniej wielkości marchewkę

pół jabłka

pół szklanki jogurtu lub maślanki

trochę sosu vinegret

przyprawa do piernika lub cynamon

 

kapustę szatkujemy

marchewkę obieramy i kroimy w cząstki

jabłko kroimy w cząstki

jogurt mieszamy z sosem i przyprawami (można tu też dodać jakieś nasiona lub siemię lniane)

wszystko mieszamy

voila!

Teraz koktajl:

3 małe marchewki

pół pomarańczy

pół małego banana

szklanka zielonej herbaty

cynamon lub przyprawa do piernika

 

marchewki obieramy i kroimy w cząstki

pomarańczę obieramy tuż przy skórce (tak, żeby zostało jak najwięcej "białego") i dzielimy na cząstki

wszystko wkładamy do blendera i miksujemy na gładką masę

delektujemy się

Smacznego!

 Soki, musy, szejki - zimową porą



poniedziałek, 11 lutego 2013

Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że idzie wiosna. Robi się coraz cieplej, a nawet gdy śnieg nadal jest widoczny na ulicach, to nie mamy przeciwwskazań do odbycia cudownego spaceru. Nasze organizmy odżywają po leniwej zimie. A wszystkie powyższe argumenty aż wołają nas o wiosenne śniadanie! Dziś proponuję przepyszne i sycące smoothie

Koktajle są dobrym pomysłem dla sportowców- ja na przykład często trenuję rano, kiedy to przed wyjściem z domu mój organizm nie chce przełknąć żadnego posiłku. Efekt jest taki, że głodnieję w połowie zajęć i lekko opadam z sił. Mając przy sobie koktajl szybko hamuję głód nie obciążając tak bardzo żołądka. W skrócie- lekkie, przyjemne, pożyteczne!

Na to cuda potrzebujemy:

pół jabłka

pół pomarańczy

pół dużego banana (lub 3/4 małego)

kawałek imbiru

garść świeżej mięty (lub pół łyżeczki zmielonej przyprawy)

łyżeczkę cynamonu

pół łyżeczki przyprawy do piernika

łyżkę otrąb

łyżkę siemienia lnianego

szklankę mleka

do blendera wrzucamy wszystkie owoce (pokrojone) pamiętając o tym, żeby:

jabłka nie obierać

pomarańczę obrać jak najbliżej pomarańczowej skórki (zostawiamy jak najwięcej białych części)

To właśnie pod skórką znajduje się najwięcej witamin!

Dodajemy obrany imbir, przyprawy, mleko oraz siemię i otręby

Wszystko miksujemy na gładką masę

Z tych proporcji wychodzi naprawdę spora porcja!

Smacznego

 Soki, musy, szejki - zimową porą

 

sobota, 26 stycznia 2013

Za oknem śnieg, zimno i wszystko się ohydnie topi. To właśnie pretekst, by zjeść pyszne i sycące śniadanie. Idealne na sobotnie leniwe poranki.

Na placuszki potrzebujesz:

pół jabłka

pół łyżeczki cynamonu

pół łyżeczki przyprawy do piernika

20 g płatków owsianych

jajko

25 g mąki (u mnie miks orkiszowej i razowej)

łyżeczka miodu/ syropu z agawy/ stevii (w każdym razie czegoś słodzącego)

A podajesz z:

pół szklanki maślanki

trochę musli

trochę rodzynków

pół banana

łyżeczka żurawiny

łyżka otrąb

Płatki gotujemy w ok. 100 ml wody

Gdy prawie cała woda zniknie- przykrywamy garnuszek pokrywką i zostawiamy na chwilę

W tym czasie obieramy jabłko i kroimy w cienkie plasterki

W miseczce roztrzepujemy jajko, dodajemy jabłko, przyprawy i mąkę

Gdy owsianka trochę przestygnie- dodajemy ją do miseczki

Rozgrzewamy bardzo dobrze patelnie i smażymy na cienkiej warstwie oleju rzepakowego

Podczas smażenia przygotowujemy sosik:

Do maślanki dodajemy wszystkie składniki

Banana kroimy w drobne cząstki

Wszystko mieszamy i nie podjadamy :) (a kusi...)

Gdy placuszki się usmażą na pięknie i złocisto, polewamy je sosikiem i pałaszujemy aż się nam uszy trzęsą!

Smacznego!

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Moi drodzy, odgrzebujemy resztki jesiennych przetworów. Ja swoje ostatki puree dyniowego zużyłam do tej właśnie owsianki. I zdecydowanie nie żałowałam tej decyzji. A biorąc pod uwagę, że w okresie zimowo-świątecznym należę do mandarynkożerców- to połączenie było dla mnie niebem w gębie!

Na pożywne śniadanie potrzebujecie jedynie:

30 g płatków owsianych

2 łyżki jogurtu

ok. 3 łyżek (lub więcej, jeśli lubisz) puree z dyni

1 mandarynkę

kawałek imbiru (u mnie ok. 1 cm)

trochę cynamonu

łyżeczka miodu



Płatki owsiane ugotuj w gotującej się wodzie z dodatkiem drobno pokrojonego imbiru

Pod koniec gotowania dodaj puree z dyni i cynamon

Po zdjęciu owsianki z ognia dodaj miód i ewentualne dodatki (np. siemię lniane lub nasiona słonecznika)

Podawaj z jogurtem i skrojoną mandarynką



Smacznego!



A przy okazji, ponieważ jest to ostatni wpis w roku 2012, chciałabym Wam życzyć owocnego, smacznego i zdrowego nowego roku. Pożywnych śniadań, przepysznych obiadów, lekkich deserów i warzywnych wspaniałości na każdą kolację. Bawcie się dziś dobrze!

 
1 , 2
Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
JemyZdrowo.pl