poniedziałek, 08 grudnia 2014

BHP czyli Burak Hummus Pieczarki. Spokojnie, nie będzie nic o utrzymywaniu czystości i ostrzeżeniach, jak używać noża, żeby nie zrobić sobie krzywdy. Bo mam nadzieję, że takie przypadki w waszych kuchniach się nie zdarzają :)

Pęczak jest ostatnio w modzie. Tak jak kasza jaglana. A to nic innego jak kasza jęczmienna. Generalnie kasze powinny królować w naszych kuchniach- są bogate w błonnik, obniżają poziom cholesterolu we krwi ułatwiając jego transport w organizmie, są źródłem witamin z grupy B i białka (wzczególnie ważne dla wegetarian). A w smaku pęczaku się zakochałam. Przechodziłam już fazy na kaszę gryczaną, kaszę jaglaną (potrafiłam ją jeść na śniadanie, obiad i kolację- małe urozmaicenie, ale nadal pyszne!), a teraz nadeszła era pęczaka!

A teraz kilka słów na temat BHP. Kto odwiedza mojego bloga ten wie, że moja miłość do buraka jest bezustannie wierna. Będzie kącik reklamowy: kilka miesięcy temu poszłam do warszawskiego lokalu Pineska. Polecam, miły i przyjazny lokal, dobre jedzenie (naprawdę ciekawa i sycąca oferta śniadaniowa!) i mają jeden przepyszny koktajl- malinowo-buraczany. Zakochałam się! Kto jeszcze nie próbował, niech odwiedzi dziewczyny koniecznie.

Co do hummusu. Jestem wielką fanką, ale nie kupuję go zbyt często bo wiem, że zaraz zniknie, a jednak jest to produkt dość energetyczny i o dużej zawartości tłuszczu (niby "tego dobrego", ale zawsze... można przekroczyć 35% energetyczności diety). Tak samo się dzieje przy każdorazowej próbie zrobienia własnego hummusu. Ale jak grzeszyć, to dobrze! Z kupnych polecam hummus libański. Wygląda o tak:

Dobry hummus jest również oczywiście w wyśmienitych hummus&falafel barach- warszawiakom i przyjezdnym do stolicy polecam Mezze (już o nich kiedyś pisałam, lokal na mokotowie) lub Laflaf- w centrum miasta. I nie tylko hummus u nich przepyszny...

A teraz o samym przepisie

Potrzebujemy:

30-40g pęczaka (lub ile tam chcecie)

1 sporą marchewkę

ok. 2 łyżek buraczków- uprzednio ugotowanych i startych (ja akurat miałam gotowe w lodówce, więc nie wymagało to dodatkowego wysiłku)

2 cebule

Kilka sporych pieczarek

2 łyżki hummusu

Przyprawy- sól, tymianek, czosnek (świeży), kurkuma- co chcecie

 

Kaszę gotujemy w osolonej gorącej wodzie

W tym czasie podsmażamy (na małej ilości tłuszczu, tradycyjnie polecam olej rzepakowy) cebule

Gdy lekko zmiękną- dodajemy pieczarki

Dorzucamy buraczki i czekamy aż wszystko się podgrzeje

Zamiast patrzeć się na garnki-  ścieramy na tarce marchewkę

Gdy farsz będzie już ciepły a kasza będzie prawie gotowa- do marchewki dorzucamy resztę warzyw, dodajemy hummus i przyprawiamy do smaku

Pęczak gotowy? Mieszamy wszystko razem, mamy przepyszne danie

Tak, pęczak jest kaszą lekko twardawą, za to między innymi go lubię ;)

Smacznego!

Wegetariański obiad IV

środa, 26 listopada 2014

Uwielbiam chleb. Zwłaszcza ten całoziarnisty, z mnóstwem korzystnych dla zdrowia dodatków, takich jak orzechy, siemię lniane czy pestki nasion (ale uwaga, z tym też nie można zbytnio przesadzać!). Moja mama zawsze biła po łapach każdego, kto zamiast chleba wyjadał pestki, które znajdowały się na chlebie w formie posypki. I wcale jej się nie dziwię- im więcej my wyjedliśmy, tym mniej dobrego ona mogła zjeść.

Ale jest jeden problem z chlebem- z czym go jeść? Bez dodatków? Bardzo chętnie, zwłaszcza gdy chleb zawiera sporo zdrowych dodatków, niedawno wyszedł z piekarnika, jest jeszcze ciepły i aromatyczny, a jego zapach unosi się po całym mieszkaniu. A z czym jeszcze? Wędliny i przetwory mięsne odpadają ze względu na dietę wegetariańską. Sery podpuszczkowe i topione? Może smaczne, ale pełne nasyconych kwasów tłuszczowych, których wysokie spożycie nie jest korzystne. Ja postawiłam na coś innego. Na hummus i inne pasty. Na przykład pasty warzywne. Takie jak ta.

 

Czego potrzebujemy?

Pół awokado

2-3 marchewki

1-2 cebule

Przyprawy do smaku- sól, pierz, trochę kurkumy, odrobina miodu

 

Przygotowanie jest banalnie łatwe:

Cebulę podsmażamy na lekkozłocisty kolor

Marchewki gotujemy w lekko osolonej wodzie

Po lekkim ochłodzeniu wszystkie produkty umieszczamy w blenderze i miksujemy na pastę

Doprawiamy do smaku i wcinamy

Pasta ta może posłużyć również jako farsz do naleśników czy dodatek do sosu do spaghetti/kaszy/czego tam chcecie :)

Smacznego!

piątek, 03 października 2014

Powrót do szkoły. Czyli sezon na jedzenie w pojemnikach uważam za otwarty! Ponieważ przeważnie całe dnie spędzam na uczelni, staram się przygotowywać coś zdrowego i pożywnego. A to danie jest bardzo fajną, wysyconą warzywami propozycją na szkolny obiad. Spróbujcie sami!

Na 2 porcje:

60g makaronu razowego

2 cebule

Pół puszki pomidorów w puszce

3 spore różyczki kalafiora

1 marchewka

1/3 puszki czerwonej fasoli

Kurkuma, kolendra

Trochę natki pietruszki

 

Makaron gotujemy w osolonej wodzie, po upływie połowy czasu gotowania (gdy makaron już da się przebić, ale nadal jest jeszcze twardy) dodajemy rozdrobnione różyczki kalafiora i pokrojoną w kostkę (obraną) marchewkę

W czasie, gdy makaron się gotuje podsmażamy 2 cebule

Gdy będą przyrumienione na złoto, dodajemy fasolę i pomidory

Sos przyprawiamy

Ugotowany makaron z warzywami dodajemy do sosu

Dzielimy na porcje posypując natkę pietruszki

Smacznego!



wtorek, 23 września 2014

Przeważnie jak robię kotlety w piekarniku, to mam ochotę powiedzieć: "wygląda jak kupa, ale smakuje znacznie lepiej"...

Tym razem postanowiłam zrobić kotlety strączkowe- soczewicowo-kukurydziane. W dni takie jak dziś jest dodatkowy plus- przynajmniej piekarnik oddaje trochę ciepła, co rozgrzewa trochę temperaturę panującą w mieszkaniu w tak bury dzień jak dziś...

czego potrzebujemy?

Pół puszki kukurydzy

3 średniej wielkości cebule

300 g ugotowanej soczewicy

łyżka siemienia lnianego

1 jajko

2 łyżki mąki kukurydzianej

otręby pszenne- do uzyskania odpowiedniej konsystencji

2 ząbki czosnku

kolendra, szafran, sól, musztarda- do smaku

 

Soczewicę namaczamy przez 1-2h, potem ją gotujemy, odstawiamy do ostygnięcia

Cebulę podsmażamy, doprawiamy solą, łyżką musztardy i czosnkiem

W misce mieszamy kukurydzę z soczewicą i jajkiem, blendujemy

Do tej mieszanki dorzucamy cebulę, siemię lniane, mąkę i otręby

Doprowadzamy do konsystencji stałej (trochę rzadszej niż na normalne kotlety, ale żeby masa się nie rozpływała)

Doprawiamy szafranem i kolendrą

Z masy tworzymy ok. 6-8 placków, które umieszczamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia

Wkładamy do rozgrzanego piekarnika, pieczemy ok 20 minut, w połowie pieczenia przewacamy na drugą stronę

Voila! Danie gotowe. Ja podałam z sosem pomidorowo-bakłażanowym, który mi został po wczorajszym obiedzie :)



kotu też smakowały :)

wtorek, 16 września 2014

Wakacje (lub samo lato) to okres planowania. "W tym roku zaplanuję sobie najlepszy urlop świata!". "Nie będę tyle pracował(a)", "Zacznę pływać, zapiszę się na basen", "Schudnę! Tak żeby mnie nikt po wakacjach nie poznał" i wiele wiele innych. Niestety, bardzo często można to podsumować znanym powiedzeniem: chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zwykle. Ja też miałam wiele postanowień, między innymi częstsze notki na blogu. I co? Wyszło jak zwykle, a nawet jeszcze gorzej...

W zgiełku pracy i natłoku obowiązków zapominamy o sobie. O odebraniu dzieci z przedszkola, zrobieniu obiadu dla całej rodziny, wykonywaniu pracy za innych (w końcu okres urlopowy, a praca musi być wykonana), zrealizowaniu wszystkich spraw, których inni od nas wymagają lub oczekują- owszem, na to zawsze znajdzie się czas. A o odpoczynku lub skupieniu się na sobie zapominamy. W głowie tylko odznaczamy sprawy ze swojej "to do list". Szkoda, że na tej liście nie ma pozycji "skup się na sobie"...

A dla pocieszenia dla wszystkich pracoholików- pyszna sałatka. Zróbcie coś dla siebie, zjedzcie coś smacznego i zdrowego :)

Kilka liści świeżego szpinaku

ok. 30g suchej kaszy jaglanej

1 średniej wielkości marchewka

1 cebula

1-2 łyżki jogurtu naturalnego

pół pomidora

kurkuma

ząbek czosnku

 

Kaszę gotujemy razem z marchewką ok. 10-15 minut, aż kasza zmięknie

W tym czasie podsmażamy cebulę na małej ilości ojeju rzepakowego

Cebulę dodajemy do kaszy, doprawiamy kurkumą i czosnkiem oraz solą, mieszamy wszystko z jogurtem naturalnym

Tak przygotowaną kaszę kładziemy na poszatkowane liście szpinaku, dodajemy pokrojonego w kostkę pomidora

Smacznego!

 

czwartek, 24 lipca 2014

Z żywieniowego punktu widzenia jeszcze się cieszę, że mieszkam w Polsce. Na emigracji może i lepsze warunki życia, może lepsza płaca, może i lepsze perspektywy, ale... gdzie, jak nie u nas, dostaniecie przepyszne polskie jabłka, buraki, marchewki czy ziemniaki?

Moja przyjaciółka mieszka w Szkocji. Odwiedziłam ją. Raz. I wróciłam załamana. Okazuje się, że papryka może nie mieć smaku, a owoce mogą być dojrzałe nawet w miesiąc po zakupie. Asortyment beznadziejny, warzyw i owoców dobrej jakości można ze świeczką szukać. Zwłaszcza gdy nie mieszka się w większych metropoliach. Biedni Szkoci od urodzenia są wychowywani na przetworzonej, paczkowanej żywności... I jak tu się nie dziwić, że dzieci nie mają pojęcia jak wygląda bakłażan czy ziemniak (mimo, że frytki pojawiają się na ich talerzach niemal codziennie)? Nagle okazuje się, że sposób żywienia dzieci NAPRAWDĘ wygląda tak jak w Food Revolution Jamiego Olivera i nie jest to telewizyjne wyolbrzymianie sytuacji. A najgorsze jest to, że Szkocja nie jest wyjątkiem- dzieje się tak na wszystkich wyspach brytyjskich, w Ameryce i zapewne w wielu innych miejscach na świecie. Aż boję się pomyśleć, kiedy ten trend dojdzie do nas...

Ponieważ moja przyjaciółka bardzo cierpi z powodu braku warzyw lub też dlatego, że zmuszona jest do jedzenia żywności pozbawionej smaku- naszą tradycją się stało, że zawsze podczas wizyt w Polsce dostaje ode mnie świeżo wypieczony chleb. Tradycyjne polskie przywitanie- chlebem i solą :)

A tak przy okazji- nawet nie wiecie ile radości sprawiło jej zjedzenia śniadania w MiTo, gdzie dostała chleb razowy i jajko zapieczone w papryce- mała rzecz, a tyyyyle radości!

Na 1 duży chleb potrzebujemy:

50 ml oleju rzepakowego

100 g bakalii- daktyli, śliwek, rodzynek...

2 łyżki melasy

250 ml wody

500 g mąki razowej

1/2 łyżeczki soli

100 g cukru trzcinowego

2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 jajka

1 łyżeczka cukru waniliowego

50 g orzechów włoskich

30 g ziaren siemienia lnianego

 

Wykonanie jest proste jak budowa cepa- wszystkie składniki mieszamy dokładnie, na koniec zostawiając sobie orzechy i siemię lniane

Ciasto przekładamy do formy (np do keksówki) i pieczemy w 170 stC przez 1h

Voila! Bon appetit!

 

Tagi: chleb
14:02, dietoholic
Link Komentarze (3) »
piątek, 23 maja 2014

Pamiętam takie wakacje... Razem z siostrą i rodzicami wyjechałam nad morze. Zawsze zatrzymywaliśmy się nie w samych Dębkach, ale w przyjaznej odległości od hałasu motorów i tłumów ludzi "atakujących" plażę od samego rana, z dala od wiecznie rozwijającego się handlu ulicznego... W zamian za to mieliśmy ciszę, spokój i ewentualnie od czasu do czasu słyszalne muczenie krowy :) Słońce, piękna pogoda i śniadanie na balkonie... Żyć nie umierać! Zwłaszcza, gdy takim śniadaniem było świeżo przygotowane tabbouleh.

Tradycyjnie jest to sałatka z kuskusu z surowymi warzywami. Jednak ja dziś postanowiłam zrobić to danie w lekko zmienionej, komosowej wersji

Na przepyszną sałatkę potrzebujemy:

trochę quinoi (komosy ryżowej)- ja dałam ok. 25g

pół dojrzałego pomidora

trochę kalarepy

łyżkę orzechów nerkowca

garść rukoli

garstkę kiełków (u mnie mix kiełków słonecznika i brokuła)

ew. pół łyżeczki miodu, przyprawy

tak naprawdę w doborze warzyw jest wieeeelka dowolność- możecie dorzucić ogórka, marchewkę, czerwoną cebulę, oliwki... co tylko zachcecie!

 

Komosę ryżową gotujemy do zmięknięcia

Gdy się już ugotuje- dodajemy do niej pokrojone warzywa

Na koniec dorzucamy zieleninę (rukolę i kiełki), orzechy i ewentualnie przyprawiamy do smaku

Ja podawałam takie danie na śniadanie, ale równie dobrze może być to pyszna alternatywa na posiłek zabrany do szkoły lub pracy

Kuchnia marokańska

piątek, 16 maja 2014

Znowu szparagi. Wybaczcie, ale je uwielbiam, a tak szybko się kończą! Zielone strączki w lekko chrupiącej wersji są ostatnio moim kulinarnym faworytem.

Potrzebujemy:

Trochę sałaty lodowej

Kilku szparagów (ok.5-6)

1 dorodnej marchewki

Skórki z 1 cytryny

Sosu vinegrette (w moim przypadku: oliwa, miód, sok z cytryny, sól, tymianek)

 

Szparagi i marchew myjemy

Marchew obieramy, oba warzywa kroimy- marchew w sporą kostkę, szparagi na krótsze kawałki

Na dobrze rozgrzaną patelnię z niewielkią ilością oleju rzepakowego wrzucamy marchew i szparagi,lekko solimy, co jakiś czas potrząsamy i mieszamy

W tym czasie szatkujemy sałatę, przygotowujemy sos vinegrette

Cytrynę dokładnie myjemy i ścieramy na drobnej tarce jej skórkę

Marchew i szparagi dodajemy do poszatkowanej sałaty, zalewamy sosem vinegrette i posypujemy skórką z cytryny

Smacznego!

Jadłospis dla Mam Szparagi

czwartek, 08 maja 2014

No i zaczęła się wiosna. A może to już lato? Trudno stwierdzić, taki mamy klimat ;) Nie ważne jak by to nazwać. Ważne jest, że wyszło słońce. A razem z nim- wyszły również uprawy. Spod szklarni na pola. Co prawda truskawki jeszcze w większości szklarniowe, ale na targu pojawiły się szparagi i rabarbar, niedługo zacznie się atak czereśniowy, a owoce całoroczne nabrały trochę innego smaku. Zaraz będzie wysyp żółtej fasolki szparagowej, będziemy mogli się pożegnać z mrożonkami bondeulle. Kto może, niech łapie się za uszy, bo sezon na jedzenie samych najsmaczniejszych owoców i warzyw po raz pierwszy w roku uważam za rozpoczęty! A dziś? Dziś zaczniemy od szparagów

Ja to danie zrobiłam dwufazowo- najpierw zrobiłam sos bakłażanowo-pomidorowy, potem dodałam go do innych warzyw. Jest inna alternatywa- jeżeli wam się śpieszy możecie po prostu zamiast mojego sosu dodać trochę pomidorów- dla leniuchów w puszce, dla amatorów sezonowych smaków- użyjcie tych PRAWDZIWYCH pomidorów mających smak (nie to co te zimowe pomidoropodobne czerwone warzywa).

Aby przygotować sos potrzebujemy:

1 dorodnego bakłażana

2 czerwone papryki

1 puszka pomidorów lub kilka dojrzałych

przyprawy do smaku- ja użyłam szafranu i rozmarynu, ale uważajcie z szafranem- łatwo zepsuć smak nadmierną jego ilością :)

Paprykę i bakłażana kroimy na cząstki

Całość układamy na blaszce do pieczenia i posypujemy rozmarynem

Pieczemy w 180 stC do osiągnięcia miękkiej konsystencji

Po ostudzeniu dodajemy pomidory, przyprawiamy i miksujemy w blenderze

W zależności od potrzeb- albo używamy do jakiegoś dania (np. z kaszą lub ryżem) albo pakujemy do słoika i pasteryzujemy. U mnie pasteryzacja na nic by się nie zdała- sos został pochłonięty zanim jakakolwiek bakteria zdążyłaby wypowiedzieć swoją pełną łacińską nazwę ;)

Mamy sos, czas na resztę

Czego potrzebujemy?

1 cebulę

1 marchewkę

kilka szparagów

 

Cebulę podsmażamy na małej ilości oleju rzepakowego

Dorzucamy obraną i pokrojoną w kostkę marchewkę

Dodajemy jeszcze surowe szparagi pocięte w 1cm kawałki

Trzymamy na ogniu, żeby marchewka i szparagi trochę się podgotowały, ale nadal były chrupkie

Pod koniec dodajemy 2 łyżki sosu, ewentualnie doprawiamy

Ja jadłam takie danie "saute" , ale można również podawać np. z kaszą gryczaną, ciemnym ryżem czy innymi dodatkami

Smacznego!

Szparagi Jadłospis dla Mam

wtorek, 29 kwietnia 2014

Tę potrawę pokochałam od pierwszego ugryzienia. Lubię delikatną indyjską kuchnię i to risotto właśnie taką przypomina. Przepyszne zwłaszcza w ciepły dzień, gdy masz ochotę na coś lekkiego...

Na risotto potrzebujemy:

ok 30-40 g ryżu arborio (w zależności od tego ile przeważnie jadasz)

1 sporą cebulę

1 marchewkę

garść orzechów włoskich

w najlepszej opcji: 3/4 szklanki wywaru, jeżeli nie masz można zastąpić wodą lub mlekiem

po pół łyżeczki kolendry i kurkumy (możesz spróbować z innymi ulubionymi przyprawami)

ew. 2 łyżki jogurtu



Cebulę szatkujemy i wrzucamy na bardzo dobrze rozgrzaną patelnię z olejem rzepakowym.

Gdy cebula trochę zmięknie- dodajemy pokrojoną w kostkę marchewkę, suchy ryż i wywar.

Czekamy, aż woda się wchłonie a ryż zmięknie. Pod koniec gotowania dodajemy przyprawy i orzechy.

Przed podaniem można polać całe danie jogurtem- wtedy risotto będzie delikatniejsze i smak jogurtu złagodzi moc przypraw, gdyby sypnęło Ci się za dużo :)

Smacznego!



1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13
Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
JemyZdrowo.pl