sobota, 17 sierpnia 2013

Jednym z moich ulubionych "letnich wspomnień dzieciństwa" jest wyjadanie arbuza łyżeczkami z całej wielkiej połówki. Kto szybciej atakuje, ten ma pełniejszy brzuch tego pysznego owocu! Cieknący sok? Nieważne! Pestki? Nieistotne! Przednia zabawa, uśmiechy na twarzy i TEN smak- to jest w tym wszystkim jedyna rzecz, która się liczy. I widzicie, jak niewiele niektórym potrzeba do szczęścia?

Jednak gdy wyjadanie arbuza ze skórki nam się znudzi- zróbmy sałatkę! I nie tę oklepaną- owocową. Dodajmy do arbuza oliwki. Będzie pysznie!

Potrzebujemy:

Ćwierć arbuza

Trochę sałaty

Kilka oliwek

Kawałek ogórka

Pestki słonecznika, sezam i siemię lniane

100 ml jogurtu naturalnego

Łyżkę octu balsamicznego

Łyżeczkę miodu

Trochę przyprawy do piernika

 

Sałatę rwiemy na mniejsze kawałki i wrzucamy do miski

Dodajemy arbuza pokrojonego w kostkę lub wykrawamy z niego łyżeczką nieokreślone kształty

Oliwki i ogórek kroimy w małe cząstki i dodajemy do reszty

W miseczce mieszamy jogurt z miodem, octem i przyprawą. Ewentualnie doprawiamy czym chcemy do smaku

Sos wylewamy na sałatkę, posypujemy uprażonymi nasionami

Smacznego!

 Bez glutenu Miodowy miesiąc

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Gluten. Dobry czy niedobry? Szkodzi, czy też nie?

Celiakia to choroba, które może dotknąć każdego. Często nie zauważamy objawów lub też nie potrafimy ich powiązać z chorobą. Bo kto z nas nie miał czasem zaparć, biegunek lub złego humoru? Kogo nie męczyły wzdęcia? A problem się zaczyna, gdy objawy te występują o wiele częściej, niż byśmy tego chcieli... Istotą tej choroby jest to, że spożywany gluten powoduje zanik kosmków jelitowych, które umożliwiają wchłanianie pokarmu.

25% z nas ma predyspozycje do zachorowania na celiakię, z czego 4% choruje i powinna przejść na dietę bezglutenową, a 3% odczuwa objawy i dolegliwości nawet przy diecie bez glutenu. Przerażający jest fakt, że zaledwie 3% społeczeństwa ma zdiagnozowaną tę chorobę. Cała reszta najprawdopodobniej nie zdaje sobie sprawy ze schorzenia i żyje męcząc się z objawami, czyli z:

  • bólem brzucha i zaparciami
  • biegunką
  • depresją
  • utratą masy ciała
  • drażliwością i znużeniem
  • ciągłym zmęczeniem
  • zaburzeniami koncentracji

Oczywiście postaci celiakii jest wiele- nie wszyscy doświadczają wszystkich objawów.

A czym jest spowodowana ta choroba? Po pierwsze- jest to kwestia genetyczna. Jeżeli w Twojej rodzinie ktoś cierpiał na zaburzenia tolerancji glutenu- są duże szanse, że i Ciebie ta choroba dotyczy. Dużą rolę w prewencji tej choroby ma sposób karmienia i dieta w wieku niemowlęcym. Karmienie mlekiem matki przyczynia się do zmniejszenia ryzyka wystąpienia celiakii. Niemałe znaczenie ma też czas, w jakim podaje się dzieciom gluten. W aktualnym schemacie żywienia niemowląt powinien być on wprowadzony ok. 6 miesiąca życia. Badania wykazały, że wprowadzenie go do diety w małych ilościach między 5 a 7 miesiącem życia, najskuteczniej zapobiega chorobie. Ale nie obwiniajmy tylko genów i diety. Na wystąpienie choroby ma też wpływ nadmierny stres, częste zmiany otoczenia, podróże, przewlekłe infekcje czy operacje na przewodzie pokarmowym.

Leczenie z pozoru jest banalnie proste- wystarczy wykluczyć z diety gluten. Ale w tym momencie zaczyna się problem- białko to występuje w bardzo wielu produktach. Nawet tam, gdzie byśmy się tego nie spodziewali! Pierwsze i najważniejsze- należy wykluczyć zboża, które zawierają gluten, czyli: owies, pszenicę, żyto, jęczmień. Żegnajcie przepyszna owsianko i żytnia bułeczko z nasionkami. Na śniadanie również nie zjemy kaszy manny czy jęczmiennej. Możemy się pożegnać z pierogami, pizzą, makaronem. W zamian za to- ryż, płatki ryżowe, produkty na mące kukurydzianej, ziemniaczanej czy gryczanej, amarantus, sorgo, quinoa i kasza jaglana. Na szczęście zamienników jest sporo! Ale idziemy dalej. Panierki odpadają, tak samo desery z mąki zawierającej gluten. Nie napijemy się również piwa, whisky czy ginu. Kawa zbożowa wykluczona. No i słodkości. Wiele słodyczy ma ukryty słód jęczmienny, syrop skrobiowy i glukozowy lub po prostu zawiera mąkę pszenną. Dodatki (zagęstniki, środki spulchniające) również mogą być źródłem glutenu. Niestety, nie zawsze możemy wierzyć producentom, którzy dodają takie składniki nie uwzględniając ich w składzie produktu. Dla pocieszenia powiem, że spokojnie możecie jeść produkty z gumą guar, mączką chleba świętojańskiego, pektyną i żelatyną. Gluten może też się znaleźć w smakowych przetworach mlecznych i, oczywiście, w coraz częściej spotykanych jogurtach z dodatkiem otrąb lub płatków owsianych. Radzę więc wybrać jogurt naturalny i dodać otręby, ale gryczane

Ja na diecie bezglutenowej jestem od niedawna. Przyznam się, że czuję się po niej lepiej- jestem żywsza, już nie czuję się tak ociężale i mam więcej chęci do różnych aktywności, jak np. na bieganie. Jeszcze nie wiem, czy to efekt placebo, czy rzeczywiście wpływ glutenu. Ale jak na razie- podrzucam przepis.

 

Na muffiny potrzebujemy:

2 dojrzałe banany średniej wielkości

50g mąki bezglutenowej (u mnie miks- 15g gryczanej i 35g kukurydzianej, ale można też użyć amaranusowej czy po prostu bezglutenowej)

100g białego półtłustego sera

100ml jogurtu naturalnego

20g migdałów

2 łyżki sezamu

2 łyżki siemienia lnianego

2 łyżki syropu z agawy lub miodu

1 jajko

kilka truskawek- po jednej do muffina

 

W misce rozgniatamy ser z jogurtem, syropem z agawy, żółtkiem i bananem

Dodajemy suche składniki (czyli mąki, drobno pokrojone migdały, sezam i siemię lniane)

Białko ubijamy dokładnie na pianę

Obie masy delikatnie łączymy

Do papilotek lub foremek na muffiny wkładamy połowę ciasta, potem wkładamy truskawkę i zakrywamy ją kolejną warstwą ciasta

Pieczemy ok. 20 minut (do zarumienienia) w 180 stopniach

 

Bez glutenu  

 

17:18, dietoholic
Link Dodaj komentarz »
Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
JemyZdrowo.pl