wtorek, 29 kwietnia 2014

Tę potrawę pokochałam od pierwszego ugryzienia. Lubię delikatną indyjską kuchnię i to risotto właśnie taką przypomina. Przepyszne zwłaszcza w ciepły dzień, gdy masz ochotę na coś lekkiego...

Na risotto potrzebujemy:

ok 30-40 g ryżu arborio (w zależności od tego ile przeważnie jadasz)

1 sporą cebulę

1 marchewkę

garść orzechów włoskich

w najlepszej opcji: 3/4 szklanki wywaru, jeżeli nie masz można zastąpić wodą lub mlekiem

po pół łyżeczki kolendry i kurkumy (możesz spróbować z innymi ulubionymi przyprawami)

ew. 2 łyżki jogurtu



Cebulę szatkujemy i wrzucamy na bardzo dobrze rozgrzaną patelnię z olejem rzepakowym.

Gdy cebula trochę zmięknie- dodajemy pokrojoną w kostkę marchewkę, suchy ryż i wywar.

Czekamy, aż woda się wchłonie a ryż zmięknie. Pod koniec gotowania dodajemy przyprawy i orzechy.

Przed podaniem można polać całe danie jogurtem- wtedy risotto będzie delikatniejsze i smak jogurtu złagodzi moc przypraw, gdyby sypnęło Ci się za dużo :)

Smacznego!



poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Ostatnio mnie tu trochę nie było. To kwestia tego, że byłam bardzo zajęta- rzadko bywałam w domu, cały czas biegałam między pracą, uczelnią a spotkaniami ze znajomymi i treningami, na które wykorzystywałam i tak bardzo ograniczony mój wolny czas. Stąd też pomysł na tę notkę. Bo w końcu nawet żyjąc w biegu trzeba znaleźć czas na smaczny i racjonalny posiłek. Albo i kilka J Dlatego dziś proponuję Wam dziś sałatkę, którą z łatwością można wykonać i przetransportować do pracy lub na uczelnię…

Prawdę mówiąc jej skład zainspirowany jest książką „Nowoczesne zasady odżywiania” Campbella. Jestem wegetarianką od 10 lat i prawdę mówiąc częściej nasłuchałam się opinii negujących ten styl życia, niż akceptujących go. Dotyczy to zarówno  komentarzy zasłyszanych od znajomych, jak i tekstów naukowych. Jednak ta książka jest wyjątkowo pro-wegańska. W sieci można co krok natknąć się na teksty o tematyce żywieniowej, po przeczytaniu których zastanawiam się czy to żart, czy może ktoś RZECZYWIŚCIE myśli że to jest prawda. Prawdę mówiąc, gdy w liceum zaczęłam się interesować tematyką żywienia to brak wiarygodnych informacji i trudności w ocenieniu co jest prawdą, a co zasłyszaną plotką były głównymi przyczynami, dla których zdecydowałam się na studia żywieniowe. Jednak ta książka w pełni opiera się na badaniach naukowych, co czyni ją publikacją wiarygodną. Okazuje się, że długoletnie badania wykazały bardzo negatywny wpływ białka zwierzęcego na zdrowie człowieka. U KAŻDEGO szczura karmionego dietą zawierającą 20% białka pochodzenia zwierzęcego wykryto rozwój nowotworu wątroby. Głównym czynnikiem rozwoju tej choroby jest aflatoksyna występująca w wielu warzywach, owocach czy produktach nabiałowych. Jednak dieta niskobiałkowa „usypia” negatywną odpowiedź organizmu na jej działanie. Za to powrót do diety wysokobiałkowej nasila tworzenie ognisk nowotworowych. Dodatkowo wysokie spożycie kazeiny generowało szybszy rozwój raka piersi. Na rozwój nowotworów ma wpływ nie tylko białko, ale i tłuszcz pochodzenia zwierzęcego. Bazując na tych informacjach autor proponuje dietę wegańsą, bazującą na produktach zbożowych oraz warzywach i owocach. Zaleca tzw. NPR, czyli nieprzetworzone produkty roślinne.

Czy rzeczywiście jest to najzdrowsza dieta świata? Przekonały mnie wyniki badań, które wykazały 100% zależność między dietą, a zachorowalnością. Badania wykazały również dobry wpływ stosowania takiej diety na leczenie otyłości, cukrzycy czy chorób układu krążenia. Jednak z drugiej strony produkty nabiałowe (głównie mleko) są świetnym źródłem wapnia i bez suplementacji można doprowadzić do niedoborów, np. witaminy D czy B12. I co tu wybrać? Wszystkie badania opisane w książce wprowadzały dwie grupy badanych- udział białka w całodziennej podaży energii wynosił odpowiednio 5 i 20%. Ja postanowiłam dać szanse diecie zawierającej małą ilość białka zwierzęcego, ale jednak z udziałem jajek i produktów nabiałowych. W mojej lodówce zawsze było pod dostatkiem jogurtów i twarogów. I może jadłam ich rzeczywiście zbyt dużo? Mniej kazeiny, więcej cieciorki- challange accepted!

A teraz może trochę o jedzeniu.

potrzebujemy:

1/4 awokado

1/4 główki sałaty lodowej

garść orzechów i trochę siemienia lnianego

garść ugotowanej ciecierzycy

1 dojrzałego pomidora

łyżkę jogurtu

 

Wykonanie jest banalnie proste.

Sałatę rwiemy lub siekamy i mieszamy z jogurtem.

Awokado i pomidora składniki kroimy w cząstki, dodajemy do sałaty.

Dorzucamy też ciecierzycę i orzechy z siemieniem.

Całość doprawiamy do smaku.

Smacznego!

Zdrowy tryb życia

Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
JemyZdrowo.pl