Blog > Komentarze do wpisu

Nowalijki i grzyby!

Jak zapewne wiecie, dieta wegańska rozpowszechnia się coraz bardziej. Do tego stopnia, że gdy ostatnio komuś powiedziałam, że "jestem wege", od razu zaczęła się litania "olaboga, to mleka i jajek TEŻ nie jesz?" Jak każda dieta, i ten sposób żywienia ma zarówno swoje zalety, jak i wady. Wiele badań wykazało, że weganie o wiele rzadziej chorują na nowotwory i choroby cywilizacyjne, takie jak nadciśnienie, cukrzyca i otyłość. Bierze się to głównie z bardzo wysokiej konsumpcji warzyw (a co za tym idzie- witamin i błonnika) oraz produktów sojowych i roślinnych źródeł tłuszczu. Jednak stosowanie takiej diety nie należy do najłatwiejszych zadań. Teoretycznie da się ją zbilansować poprawnie i nie doprowadzić do niedoborów pokarmowych (zwłaszcza, gdy dodatkowo stosuje się suplementację, która w weganizmie jest niezbędna- dotyczy to przede wszystkim witamin z grupy B, w szczególności witaminy B12 oraz witaminy D czy kwasów omega). Jednak wiele wegan nie przykłada do swojej diety aż tak dużej uwagi jak powinno. I wtedy dochodzi do niedoborów i chorób z nich wynikających- osteoporozy, anemii, chorób serca spowodowanych hiperhomocysteinemią (nadmiar homocysteiny jwynika z niedoboru witaminy B12). Dużym problemem jest bardzo niskie spożycie witaminy D- obecne w całej populacji, jednak szczególnie u wegetarian i wegan. Mam dla was dobrą nowinę- z myślą o tych niedoborach zaczęto wprowadzać do sprzedaży super grzyby, których nawet jedna porcja może pokryć dzienne zapotrzebowanie na witaminę D! Mowa o grzybach specjalnie naświetlanych promieniami UV. Wiadomo, nie jest to najcudowniejsza opcja, w końcu żywność napromieniowana nie brzmi jak produkt supernaturalny, ale producenci starają się ograniczać ilość promieni tylko do niezbędnej ilości. Może nie zachęcam do codziennego objadania się takimi grzybami, ale jest to na pewno produkt warty rozważenia przez wszystkich z Was, którzy nie chcą spożywać żadnych produktów odzwierzęcych. No ale przede wszystkim wychodźmy na słońce! Od 12 do 15, przy pogodzie jak dziś chyba nikogo ni trzeba do tego dodatkowo namawiać...

Tym razem przygotowałam dla Was danie z tradycyjnych, starych dobrych pieczarek. No i dorzuciłam jeszcze co nieco fasolki szparagowej. Gotowi? To do dzieła!

_IGP7393_2

30g kaszy gryczanej (lub innej, na jaką tylko macie ochotę)

garść fasolki żółtej szparagowej

1 duża (lub 2 małe) cebula

ok. 5-6 pieczarek

1 marchewka

 

Kaszę gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu (ja zawsze zalewam dwukrotną ilością wody i gotuję w osolonej wodzie ok.20 minut)

Fasolkę myjemy, odcinamy końcówki i w całości gotujemy na parze

Gdy wszystko się gotuje- przygotowujemy "sos"

Na patelni podsmażamy cebulę na złoto.

Gdy będzie gotowa- dodajemy drobno pokrojone pieczarki

Na koniec wycinamy z marchewki obieraczką paski i dorzucamy na patelnię. Dusimy do zmięknięcia

Wszytko doprawiamy (polecam kurkumę i świeży tymianek)

Nakładamy zawartość patelni, kaszę i fasolkę na talerze

Smacznego!

_IGP7398_2

_IGP7391_2Lekkie i szybkie dania na upalne dni


piątek, 17 lipca 2015, dietoholic

Polecane wpisy

Komentarze
2015/08/23 12:00:01
Hej :) Na początku mojego komentarza chcialem Ci podziekowac za to, ze piszesz, bo robisz to naprawdę swietnie, a dzieki Twoim wpisom, szczegolnie przy porannej kawie, można naprawdę się odstresowac i pieknie zaczac dzien :) A wieczorem można zapomniec o wszystkich problemach, tak choc na chwile i wczytac się w cos, co jest naprawdę dobre :)
-
2015/08/25 15:10:19
Hejo :) Adres Twojego bloga dostalem od znajomego :) Mowil mi, ze czasami do Ciebie zaglada jednak jeszcze chyba nic nie komentowal, ja postanowilem być nieco inny no i po prostu Cie pochwalic :) On tez Cie chwalił :) Nie mylil się, posiadasz naprawdę duzy talent do pisania :) Mam nadzieje, ze coraz czesciej będę znajdował tu nowy wpis :)
Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
JemyZdrowo.pl