Blog > Komentarze do wpisu

Francuskie panissy

Po powrocie stałam się strasznie francuska. Zjawisko to ma kilka objawów:

  1. przed wypiciem CZEGOKOLWIEK znajdującego się w szklance najpierw wącham, później piję. Niemalże jakbym testowała dobre francuskie wino
  2. 5-cio minutowe spóźnienie nie jest dla mnie już czymś koszmarnym, nawet jeżeli to ja jestem osobą spóźnioną
  3. nie stresuję się już tak bardzo jak kiedyś, więcej się śmieję
  4. nie spieszę się podczas gotowania tylko rozkoszuję każdym zapachem świeżo doprawionej potrawy
  5. clue programu: Książka kucharska "Moja kuchnia w Paryżu" Davida Lebovitza nie znika z kuchennego stołu

Z tegorocznych warszawskich targów książki wróciłam z zakupami monotematycznymi: "Francuski nie tyją" M. Guilano, w której autorka opisuje nie tylko podstawy francuskiego paradoksu, ale też opowiada o tamtejszej kulturze jedzenia; "Medre! w rzeczy samej" S. Clarke'a, gdzie znajdziemy opowieści Brytyjczyka żyjącego w Paryżu oraz kulturowe porównanie tych dwóch narodowości oraz wyżej wspomniana "Moja kuchnia w Paryżu". Więc widzicie sami- co francuskie, to przykuwa mój wzrok. Jednak po powrocie żadne pieczywo, nawet to nazwane francuskim, nie będzie mnie tak zachęcało do zakupu jak bagietki z ulubionej paryskiej boulangerie. Dlatego też pieczywo postanowiłam piec sama. Były w tej kwestii i wzloty i upadki, ale nie poddaję się! Największa trudność polega na tym, że każdy przepis staram się trochę zamienić- tak, żeby mąki pszennej było jak najmniej, zamieniając ją na mąkę pełnoziarnistą. Moje doświadczenia pokazały, że nie zawsze wystarczy zmienić rodzaj mąki, lecz powinno się też wziąć pod uwagę konsystencję ciasta. Zakalcowych gniotów chlebopodobnych tu nie znajdziecie, ale te panissy od razu wyszły dobrze :)

_IGP7224_2

_IGP7187_2

Do ich zrobienia potrzebujemy:

45g mąki pszennej

75g mąki razowej (lub miksu mąki razowej z kukurydzianą)

1 szklanki mleka

2 jajek

1 łyżeczki oleju rzepakowego

3/4 łyżeczki soli morskiej

pół łyżeczki pieprzu

pół łyżeczki kurkumy

(opcjonalnie można dodać pocięte suszone pomidory, jeszcze nie próbowałam, ale myślę, że to wyszłoby BOMBOWO!)

_IGP7213_2

Wykonanie jest banalnie proste:

Nagrzewamy piekarnik do 220 stC

W tym czasie mieszamy wszystkie składniki mikserem na gładką masę

Jeżeli konsystencja jest zbyt wodnista- można dodać trochę otrąb, siemienia lnianego lub po prostu mąki. Konsystencja ma być podobna do ciasta muffinkowego, gęstsza niż na naleśniki, ale nie tak gęsta jak na chleb.

Rozkładamy ciasto po rózno do 9ciu form muffinkowych

Pieczemy ok. 35-40 minut do zarumienienia

UWAGA! Babeczki smakują obłędnie na gorąco, na następny dzień już nie są takie pyszne (ale po dodaniu białego sera odzyskują swój urok ;) )_IGP7202_2

_IGP7192_2

_IGP7167_2

Smacznego!

piątek, 05 czerwca 2015, dietoholic

Polecane wpisy

  • Cebulowy chleb razowy. Z domieszką kukurydzy

    Nigdy nie robiłam własnego zakwasu. Fakt- zajmuje to trochę czasu, ale ile zabawy i satysfakcji z domowego wypieku chleba na zakwasie! Dlatego też chciałam i te

  • Razowiec z majerankiem

    Oj dawno nie było tu chleba, a szkoda! Oprócz smaku świeżutkiego chleba domowego uwielbiam też jego zapach, który roznosi się po kuchni podczas pieczenia. Czy m

  • Czas na piernik!

    Tak tak. Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze się grudzień nie zaczął, a ja już o świętach piszę. Prawdę mówiąc jestem wielką przeciwniczką rozpoczynania świąt

Komentarze
2015/06/10 11:07:56
To ja jestem francuski nie wiedząc o tym! I do tego nigdy jeszcze nie byłem we Francji, co może wydawać się dość dziwne, bo przecież skądś te nawyki musiały się wziąć :) A więc ja też wącham wszystko przed wypiciem, żeby dowiedzieć się co to jest, jak smakuje - zapach też się przecież liczy! No i gotowanie do rozkoszowanie się, a nie pośpiech :)
Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
JemyZdrowo.pl