Blog > Komentarze do wpisu

Jaglanka ze szparagami i marchewką w sosie cytrynowo-jogurtowym

Słowem wstępu nie z tej beczki: Baaardzo dziękuję Wam za megapochlebne komentarze! Domyślam się, że nawet nie domyślacie się jak bardzo miło jest mi je czytać :) Czerwienię się jak burak, więc teraz coś zielonego i pysznego, żebyście zzielenieli z zazdrości i szybko ruszyli na jakiś bazar po SZPARAGI!

Moja zielona miłość. Szkoda, że są dostępne tylko przez kilka tygodni...

Dziś proponuję Wam opcję z kaszą jaglaną i cytrynowym akcentem.

Kilka osób ostatnio pytało się mnie, z czym je jeść. Na moim blogu znajdziecie kilka opcji, ale generalnie moje doświadczenia ze szparagami wyglądają tak:

  • gdy są podawane solo: proponuję z sosem cytrynowym
  • gdy są podawane w obecności jakichkolwiek dodatków polecam jajko lub kozi ser

A dzisiaj trochę inny sposób podania:

 _IGP7132_2

Potrzebujemy:

Ok. 40g kaszy jaglanej

Kilka szparagów

Trochę rucoli

1 marchewki

Pół szklanki jogurtu

Skórki cytrynowej z połowy owocu

Musztardy, soli, odrobiny oliwy

 

Kaszę jaglaną zalewamy wodą, następnie wodę tę odlewamy, zalewamy kolejną partią wody i gotujemy (w ten sposób można się pozbyć goryczkowego posmaku)

W tym czasie gotujemy na parze szparagi- uważamy, żeby się nie rozgotowały!

Marchewkę kroimy bardzo bardzo drogno

W misce mieszamy rucolę z marchewką, po ugotowaniu dodajemy szparagi i kaszę

Na koniec podajemy z sosem- w szklance mieszamy jogurt z solą (lub innymi przyprawami), musztardą i oliwą. Dodajemy też skórkę z cytryny, ewentualnie dodajemy trocchę soku.

Sos wylewamy na sałatkę i szamiemy (albo pakujemy do pudełka i wcinamy w pracy)

Smacznego!

_IGP7115_2

_IGP7125_2

_IGP7119_2

PS. Wypróbowałam też inną, podobną wersję: owsianka (pół na pół na mleku i wodzie) ze szparagami i marchewką (podsmażone na oleju rzepakowym) i KONIECZNIE ze skórką cytrynową- pycha śniadanie!

Szparagowe<3Love

 

sobota, 23 maja 2015, dietoholic

Polecane wpisy

  • Zdrowe niezdrowe

    Ostatnio odwiedziła mnie przyjaciółka, na codzień mieszkająca w Szkocji. I dopiero po usłyszeniu jej ahów, ohów i parsknięć zdałam sobie sprawę, dokąd zmierza w

  • Zimowe pęczotto

    Wróciłam z "urlopu" (górnolotnie nazwane 3 dni wolnego). Szkocja, Edynburg... no cudo! Wizualne, nie żywieniowe, niestety. Gdyby tam tak nie wiało i padało, to

  • Kasza jaglana z burakiem

    Podobno nie ważne jak się zaczyna, ale istotne jest jak się kończy. Ja w nowy rok weszłam z impetem, czego świadectwem jest dzisiejszy dzień. Od rana mnie zaska

Komentarze
2015/05/24 10:50:37
No, no, no :) Chylę wręcz czoła przed takim talentem. Jestes mistrzem w pisaniu, naprawdę odnajdujesz się w pisaniu jak przysłowiowa ryba w wodzie :) Masz talent, tego nie można Ci zaprzeczyc, tylko niektore Twoje wpisy, czyta się je oczywiscie swietnie.posiadasz naprawdę ogromny talent do pisania, no i zastanawiam się, czy się gdzies, hmm, szkoliles, ze tak się wyraze, czy po prostu zaczales pisac i tyle :p
-
2015/05/25 10:59:02
Dziękuję za miły komentarz :) Nie szkoliłam się nigdzie, po prostu lubię to robić. A ponieważ również lubię też gotować to połączyłam obie te pasje i jakiś czas temu stworzyłam tego bloga, mam nadzieję, że z korzyścią również dla Was- moich czytelników
-
2015/05/26 18:28:41
A czy myślałaś, żeby kaszę jaglaną zamienić na kuskus? :) W takiej wersji byłaby to jeszcze szybsza potrawa, idealna jak wracamy z pracy i nie chce nam się gotować albo na II śniadanie do pracy. Ja szparagi lubię ale jak ktoś mi je przygotuje. Naczytałem się o tym łyku w nich i zawsze boję się, ze je źle przyrządzę.
-
2015/05/27 09:06:41
Myślę, że kuskus będzie równie dobry w tej wersji :) powodzenia z gotowaniem!
Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
JemyZdrowo.pl