Blog > Komentarze do wpisu

Leczo!

Osobiście uważam, że największą mistrzynią robienia lecza jest moja mama. Skusiłabym się na nie nawet po dwóch obiadach u babci i wigilii. Żadne węgierskie mamy, matrony i babuszki nie będą w stanie ugotować dania lepszego, niż to którym od dziecka się rozkoszowałam. Mamo- chapeau bas!

Sama postanowiłam zrobić leczo w trochę innej wersji, niż się jadało u mnie w domu. Może smak trochę inny, ale nieskromnie powiem- również zacny ;)

Ja zrobiłam zapas na pół roku,który zamierzam zapasteryzować lub zamrozić, więc jeżeli chcecie na jeden obiad, podzielcie składniki przez dwa.

A do turbodawki lecza potrzebne są:

3 cebule (ja zawsze biorę ich trochę więcej, bo przestałam się oszukiwać, że uda mi się nie wyjeść prosto z garnka dużej porcji)

2 cukinie

1 brokuł

pół opakowania fasolki szparagowej (mrożonej)

3 puszki pomidorów w puszce

2 dorodne papryki

2 ząbki czosnku

trochę mleka (opcjonalnie, jeżeli skorzystacie z mojego mleczno-cebulowego tricku)

łyżeczkę cukru

przyprawy do smaku

 

Na początku gotujemy brokuła i fasolkę (najlepiej na parze) na półmiękko.

Gdy to nam się pichci, zabieramy się za przygotowanie dużego gara!

Cebulę szatkujemy w drobną kostkę i podsmażamy na małej ilości DOBRZE ROZGRZANEGO oleju rzepakowego.

Gdy cebula trochę zmięknie, dodajemy trochę mleka i dusimy (tak, to mój mleczno-cebulowy trick. Dzięki temu cebula ma łagodniejszy smak).

Jeżeli chcemy, żeby cebula nam się idealnie skarmelizowała odrobinkę, dodajemy łyżeczkę cukru.

Dodajemy czosnek wyciśnięty przez praskę.

Do gotowej cebuli dorzucamy paprykę, czekamy aż zmięknie.

Następnie do garnka wędruje cukinia.

Gdy lekko zmięknie- dodajemy pomidory w puszcze.

Na koniec dodajemy fasolkę i brokuła, wszystko rzem chwilę gotujemy i przyprawiamy do smaku.

Mniam mniam. Smacznego!

Proponuję podać leczo również w wersji śniadoaniowo-przekąskowej:

Nie wiem, jak Wy, ale ja zawsze lubię gotować przy akompaniamencie dobrej i miłej dla ucha muzyki. Ewentualnie tańczyć krojąc marchewkę ;)

Dzisiaj proponuję Wam tę piosenkę (lub całą płytę), przez mnie na moment zapomnianą.

http://www.youtube.com/watch?v=yzQ9VrnNQLQ

 Niskokaloryczny styczeń

piątek, 10 stycznia 2014, dietoholic

Polecane wpisy

Komentarze
2014/01/12 11:26:26
Leczo na kanapkę?Hm, jeszcze nie próbowałam.Zdjęcia cieszą oczy :)
-
2014/01/13 00:01:57
cieszę się bardzo :) Mam nadzieję, że w najbliższym czasie nie tylko leczo będzie cieszyło Twoje oczy, ale również inne dania i nowe posty :)
-
2014/01/14 12:10:17
ale przypadek! ostatnio jadłam leczo z kanapką z żółtym serem! ;) uwielbiam to danie!
Durszlak.pl Top Blogi Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów
JemyZdrowo.pl